Wyczulone działania warszawskich służb doprowadziły do ujawnienia dużego procederu przemytniczego. Na terenie Targówka odkryto nie tylko nielegalny towar, ale również osobę, która już wcześniej była objęta sankcjami administracyjnymi.
Przejęcie przemytu podczas rutynowych działań
W jednej z podziemnych hal garażowych w dzielnicy Targówek policja natknęła się na podejrzaną aktywność. Funkcjonariusze zauważyli mężczyznę, który z wykorzystaniem dwóch samochodów – Nissana i Citroena – przenosił pakunki. Szybka reakcja mundurowych pozwoliła na natychmiastową interwencję i zabezpieczenie miejsca zdarzenia, zanim nielegalny towar opuścił posesję.
Szczegóły zabezpieczonego ładunku
Podczas dokładnego sprawdzenia obu pojazdów oraz mieszkania zatrzymanego, odkryto przeszło 300 tysięcy sztuk papierosów różnych marek. Wszystkie wyroby tytoniowe były pozbawione polskich znaków akcyzy, a każda paczka stanowiła dowód naruszenia przepisów podatkowych. Straty dla budżetu państwa, wynikające z niezapłacenia akcyzy, cła i podatku VAT, oszacowano na około 515 tysięcy złotych. Tak znaczna suma podkreśla skalę potencjalnych konsekwencji społecznych i gospodarczych.
Status podejrzanego i wcześniejsze naruszenia
Ujęty na gorącym uczynku 54-letni obywatel Rosji nie był osobą nieznaną polskim organom ścigania. Z informacji zebranych podczas postępowania wynika, że wcześniej sąd administracyjny nakazał mu opuścić terytorium Polski, a ponadto ciążął na nim zakaz powrotu do kraju. Mimo tych ograniczeń mężczyzna kontynuował działalność przestępczą, czym naruszył nie tylko przepisy karno-skarbowe, ale i decyzje administracyjne.
Przekazanie sprawy i dalsze kroki śledcze
Mężczyznę zatrzymano i postawiono mu zarzuty na podstawie artykułu 65 kodeksu karno-skarbowego, dotyczącego obrotu nielegalnymi wyrobami akcyzowymi. Następnie został przekazany Straży Granicznej, która przeprowadzi procedurę deportacyjną zgodnie z obowiązującymi przepisami. Nad całym postępowaniem czuwa Prokuratura Rejonowa Warszawa Praga Północ, koordynując zarówno działania karne, jak i proces związany z przymusowym opuszczeniem Polski przez podejrzanego.
Źródło: Komenda Stołeczna Policji

