Nastolatek w radiowozie: rodzice zapłacą za jego wybryki

Incydent z udziałem 16-latka i konsekwencje dla rodziców

Pewne kwietniowe popołudnie stało się świadkiem niepokojących wydarzeń z udziałem młodego chłopaka, którego nieodpowiedzialne zachowanie wywołało ingerencję odpowiednich służb. Pod wpływem alkoholu i napojów energetycznych, nastolatek dopuścił się czynów, które będą miały reperkusje dla jego rodziny.

Awantura na ulicy Łukowskiej

Strażnicy miejscy z VII Oddziału Terenowego otrzymali zgłoszenie dotyczące dwóch mężczyzn na ulicy Łukowskiej w dzielnicy Praga-Południe, około godziny 18. Jeden z mężczyzn leżał na ziemi, niezdolny do wstania, podczas gdy jego towarzysz miał trudności z udzieleniem mu pomocy. Na widok nadchodzących funkcjonariuszy, jeden z mężczyzn uciekł, pozostawiając kompana na chodniku. Nastolatek, wyraźnie nietrzeźwy, odmówił współpracy, kierując obraźliwe słowa w stronę strażników i próbując ich odepchnąć. W jego plecaku znajdowały się puste opakowania po energetykach oraz e-papieros.

Uszkodzenie mienia publicznego w radiowozie

Po zatrzymaniu i umieszczeniu w radiowozie, młody chłopak zareagował agresywnie, kopiąc wnętrze pojazdu, co doprowadziło do uszkodzenia kamery monitorującej. Strażnicy, w obliczu takiej sytuacji, zostali zmuszeni do zastosowania kajdanek. Policja, która przybyła na miejsce, szybko ustaliła adres zamieszkania nieletniego i skontaktowała się z jego matką. Kobieta, mimo wszelkich prób, nie potrafiła uspokoić syna, który zwracał się do niej wulgarnie.

Wyniki badań i dalsze kroki

Choć nastolatek początkowo twierdził, że jest sportowcem i unika alkoholu, badanie wykazało obecność ponad 1,6‰ alkoholu we krwi. Z powodu jego agresywnego zachowania, podjęto decyzję o przewiezieniu go do szpitala pod nadzorem strażników miejskich. Koszty naprawy zniszczonego radiowozu oraz inne kary finansowe za postępowanie 16-latka będą obciążać jego rodziców.

Źródło: Straż Miejska m.st. Warszawy