Ponad 2900 zł strat miał ponieść sklep w gminie Raszyn wskutek działań jednego z pracowników. Według policji 33-latek kupował droższe towary, korzystając z oznaczeń przypisanych do tańszych artykułów. Zatrzymany usłyszał zarzut oszustwa i przyznał się do winy.
Sprawą zajmują się funkcjonariusze komisariatu w Raszynie. Ich ustalenia wskazują, że mężczyzna rozpoczął proceder 16 października. W krótkim czasie wartość strat przekroczyła 2900 złotych.
Mechanizm opierał się na podmienianiu oznaczeń produktów. Pracownik miał przekładać kody kreskowe lub metki cenowe z tańszego asortymentu na droższy. Następnie korzystał z kasy samoobsługowej, która po odczytaniu kodu naliczała niższą kwotę. W ten sposób płatność nie odpowiadała rzeczywistej cenie zabieranych ze sklepu towarów.
Monitoring pomógł ustalić sposób działania
Policyjne ustalenia znalazły potwierdzenie w nagraniach ze sklepowych kamer. Po zatrzymaniu podejrzanego funkcjonariusze przeszukali również jego mieszkanie. Znaleźli tam część zabawek, które według śledczych zostały kupione z wykorzystaniem podmienionych oznaczeń.
Postępowanie nadal prowadzi komisariat w Raszynie. Za zarzucane 33-latkowi oszustwo grozi kara do ośmiu lat pozbawienia wolności.
Źródło: Aktualności Komenda Stołeczna Policji

