Dwóch pasażerów miejskiego autobusu trafiło do szpitala po ataku nożem, do którego doszło w połowie października. W związku z tą napaścią bielańscy policjanci zatrzymali 30-letniego mężczyznę. Podejrzany odpowie również za groźby z wcześniejszego postępowania. Sąd zastosował wobec niego tymczasowe aresztowanie na trzy miesiące.
Pokrzywdzeni to obywatele Ukrainy. Każdy z nich został ugodzony wielokrotnie; obaj doznali ran ciętych i kłutych. Zanim patrol dotarł na miejsce, napastnika już tam nie było. Według ustaleń śledczych atak miał podłoże narodowościowe.
Policjanci ustalili tożsamość podejrzewanego, ale jego odnalezienie wymagało kilkudniowych działań operacyjnych. Zgromadzone informacje wskazywały, że mężczyzna ukrywa się i przebywa na stałe na terenie leśnym na warszawskich Bielanach. Do zatrzymania doszło w miniony weekend. Następnie 30-latek został osadzony w policyjnym pomieszczeniu dla zatrzymanych.
Dwa zarzuty dotyczą ataku na pasażerów autobusu
Materiał dowodowy pozwolił przedstawić zatrzymanemu łącznie trzy zarzuty. Dwa są związane z październikową napaścią. Jeden dotyczy usiłowania spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, drugi — spowodowania obrażeń naruszających czynności narządu ciała przez okres przekraczający siedem dni. W obu przypadkach śledczy wskazują na narodowość pokrzywdzonych jako motyw działania.
Pozostały zarzut odnosi się do zdarzenia z sierpnia 2024 roku w lokalu przy ulicy Szekspira. Według ustaleń postępowania 30-latek groził wówczas innemu mężczyźnie, a okoliczności dawały pokrzywdzonemu uzasadnione podstawy do obawy, że groźby zostaną zrealizowane.
W sprawie tego wcześniejszego zdarzenia podejrzany był wzywany do prokuratury. Jak ustalili funkcjonariusze, nie stawiał się na wezwania.
Recydywa i decyzja o aresztowaniu
Śledczy przyjmują, że wszystkie trzy czyny zostały popełnione w warunkach recydywy. Oznacza to w tej sprawie powrót do podobnego przestępstwa umyślnego przed upływem pięciu lat od odbycia przynajmniej sześciu miesięcy kary więzienia. Wcześniejszy wyrok wydał Sąd Rejonowy dla Warszawy-Żoliborza. Mężczyzna odbywał tę karę z przerwami od kwietnia 2021 roku do lutego 2023 roku.
Wskazane w sprawie zagrożenie karą wynosi od 3 do 20 lat więzienia. O tymczasowy areszt wystąpiła prokuratura, a sąd uwzględnił jej wniosek. Postępowanie nadzoruje Prokuratura Rejonowa Warszawa-Żoliborz. Areszt jest środkiem zapobiegawczym, nie rozstrzygnięciem o winie podejrzanego.
Źródło: Aktualności Komenda Stołeczna Policji

