Graffiti na ścianach: 24-latek stanie przed sądem za wandalizm

Graffiti od dawna budzi kontrowersje – dla jednych jest to forma ekspresji artystycznej, dla innych akt wandalizmu. Bez względu na perspektywę, prawne regulacje jednoznacznie klasyfikują je jako działanie niezgodne z prawem. Malowanie na budynkach jest uznawane za wykroczenie, co niesie za sobą nie tylko kary finansowe, ale również obowiązek pokrycia kosztów usunięcia szkód.

Interwencja policji i zatrzymanie podejrzanego

Do Komisariatu Policji w Górze Kalwarii wpłynęło zgłoszenie o graffiti na budynku przy ulicy Ks. Sajny 23. Świadek poinformował, że za akt odpowiedzialny jest młody mężczyzna w fioletowej kurtce, który przemieścił się w stronę ulicy Strażackiej. Mł. asp. Kamil Niedziałek oraz mł. asp. Łukasz Choroś szybko zareagowali, udając się na miejsce, gdzie udało im się zatrzymać podejrzanego.

Sprawca, 24-letni mieszkaniec Góry Kalwarii, nie potrafił przekonująco wyjaśnić swojego postępowania. Dowody były jednoznaczne – farba na jego dłoniach odpowiadała tej, którą znaleziono na elewacji, a przy nim znaleziono puszki z farbą. Mężczyzna próbował argumentować swój czyn jako formę protestu, lecz przepisy prawa nie przewidują ulg dla takich działań.

Postępowanie prawne i konsekwencje

Po zatrzymaniu, mężczyzna został przewieziony na komisariat, gdzie przeprowadzono dalsze czynności. Nagrania z monitoringu ujawniły, że nie był to jego pierwszy incydent – graffiti pojawiło się również na innych budynkach. Na podstawie art. 63a, 65a oraz 141 Kodeksu Wykroczeń, policja przygotowała wniosek o ukaranie, który trafił do Sądu Rejonowego w Piasecznie. To tam zapadnie decyzja o wymiarze kary dla 24-latka.

Wyrażanie opinii i emocji jest istotnym elementem życia społecznego, ale musi odbywać się w ramach obowiązującego prawa. Apelujemy o przemyślane działania i przypominamy, że nawet pozornie niegroźne akty mogą prowadzić do poważnych konsekwencji, zarówno prawnych, jak i finansowych.

Źródło: Komenda Stołeczna Policji