Chrupiące, złociste, z miękkim środkiem – takie mają być ziemniaki pieczone w piekarniku. Bez kombinowania, z prostych składników, ale przygotowane porządnie: odpowiednie krojenie, dokładne osuszenie, solidne doprawienie. Sprawdza się zarówno jako dodatek do obiadu, jak i samodzielna przekąska z sosem. Zamiast przekopywać się przez dziesiątki trików, wystarczy trzymać się kilku sprawdzonych zasad i nie skracać sobie drogi przy najważniejszych etapach.
Składniki na ziemniaki pieczone w piekarniku
Porcja jako dodatek do obiadu dla 3–4 osób:
- 1–1,2 kg ziemniaków (najlepiej odmiana sałatkowa lub ogólnoużytkowa, np. typ A lub B)
- 3–4 łyżki oleju o neutralnym smaku (rzepakowy, słonecznikowy) lub mieszanka z oliwą
- 1–1,5 łyeczki soli (na start, potem ewentualnie doprawić po upieczeniu)
- 0,5–1 łyeczki świeżo mielonego pieprzu
- 1 łyeczka słodkiej papryki (opcjonalnie wędzona dla intensywniejszego smaku)
- 0,5 łyeczki suszonego czosnku lub 2 ząbki świeżego (przetarte, dodane pod koniec pieczenia)
- 1 łyeczka suszonego rozmarynu lub tymianku (opcjonalnie, ale robi różnicę)
- 1–2 łyki mąki ziemniaczanej lub kukurydzianej (opcjonalnie – dla ekstra chrupkości)
Dobrze mieć też: papier do pieczenia, dużą miskę, szeroką blachę z piekarnika (im większa, tym lepiej się przypieką).
Przygotowanie chrupiących ziemniaków pieczonych
-
Nagrzanie piekarnika
Piekarnik ustawić na 220–230°C, funkcja góra-dół (bez termoobiegu na start). Blachę, na której będą pieczone ziemniaki, włożyć od razu do piekarnika, żeby się nagrzała razem z nim. Rozgrzana blacha pomaga od razu przyrumienić spód. -
Przygotowanie ziemniaków
Ziemniaki obrać i opłukać. Pokroić na grube cząstki – mniej więcej wielkości większych łódek: z średniego ziemniaka 6–8 części. Zbyt cienkie szybko wyschną, a środek nie będzie przyjemnie miękki. -
Moczenie i odsączenie
Pokrojone ziemniaki wrzucić do dużej miski z zimną wodą i zostawić na 10–15 minut. Woda wypłucze nadmiar skrobi z powierzchni, dzięki czemu ziemniaki będą bardziej chrupiące, a mniej „gumowe”. Następnie wodę odlać, ziemniaki porządnie odcedzić na sicie. -
Dokładne osuszenie
To etap, którego nie warto pomijać. Ziemniaki rozłożyć na czystej ściereczce lub ręcznikach papierowych i osuszyć jak najlepiej. Im mniej wilgoci, tym szybciej zaczną się rumienić, zamiast się gotować w własnej parze. -
Przyprawianie i „panierowanie”
Suche ziemniaki przełożyć do dużej miski. Dodać olej, sól, pieprz, paprykę, suszony czosnek i zioła. Jeśli ma zostać użyta mąka ziemniaczana lub kukurydziana, dodać ją teraz – 1–2 łyżki wystarczą. Dokładnie wymieszać, najlepiej potrząsając miską lub mieszając rękami, żeby każdy kawałek był obtoczony olejem i przyprawami. Cienka warstwa mąki na wierzchu po upieczeniu da bardziej chrupiącą skórkę. -
Układanie na blasze
Blachę wyjąć ostrożnie z nagrzanego piekarnika. Wyłożyć ją papierem do pieczenia lub lekko posmarować olejem. Ziemniaki rozłożyć jedną warstwą, koniecznie z odstępami – nie powinny na siebie nachodzić. Jeśli blacha jest zbyt mała, lepiej piec w dwóch turach niż ścisnąć wszystko w jedną warstwę. -
Pieczenie – pierwsza faza
Blachę wstawić na środkową półkę. Piec przez około 25–30 minut bez ruszania, aż spód zacznie się mocno rumienić. Zbyt wczesne mieszanie powoduje, że ziemniaki się rozwalają i nie tworzy się porządna skórka. -
Przewrócenie i dopieczenie
Po 25–30 minutach ziemniaki delikatnie przemieszać lub przewrócić łopatką, żeby przyrumieniły się z innych stron. W tym momencie można włączyć termoobieg 200–210°C, jeśli piekarnik ma taką opcję – przyspieszy to przypiekanie. Dopiekać jeszcze 15–25 minut, aż będą złociste i chrupiące, a środek miękki. -
Doprawienie na końcu
Po wyjęciu z piekarnika spróbować jednego kawałka i w razie potrzeby lekko dosolić. Jeśli używany jest świeży czosnek, to dobry moment, żeby delikatnie wymieszać ziemniaki z przetartymi ząbkami – nie przypali się, bo już nie trafia do gorącego piekarnika.
Jeśli blacha po 20–25 minutach jest pełna pary i ziemniaki bardziej się duszą niż rumienią, drzwiczki piekarnika można na minutę uchylić, żeby wypuścić wilgoć, a pieczenie kontynuować w wyższej temperaturze.
Wartości odżywcze pieczonych ziemniaków
Poniżej orientacyjne wartości dla porcji około 250 g ziemniaków (bez sosów i dodatków):
Z taką ilością oleju (1–1,5 łyki na porcję) danie nadal pozostaje rozsądnie lekkie. Węglowodany pochodzą głównie z ziemniaków, ale są to węglowodany skrobiowe o umiarkowanym indeksie glikemicznym, zwłaszcza jeśli ziemniaki trochę przestygną przed zjedzeniem (część skrobi zmienia się wtedy w skrobię oporną).
Dzięki pieczeniu zamiast smażenia w głębokim tłuszczu ilość tłuszczu i kalorii jest wyraźnie niższa niż przy klasycznych frytkach. Ziemniaki dostarczają też potasu, witaminy C (częściowo zachowanej) oraz niewielkiej ilości błonnika, zwłaszcza jeśli skórka nie jest bardzo grubo obrana.
Jak zrobić ziemniaki pieczone naprawdę chrupiące
Rodzaj ziemniaków do pieczenia w piekarniku
Najwygodniej pracuje się z ziemniakami typu A lub B – sałatkowymi lub ogólnoużytkowymi. Trzymają kształt, ale jednocześnie mają wystarczająco skrobi, żeby ładnie się przypiec. Typ C (mączyste) szybciej się rozpada, trzeba więc ostrożniej mieszać i lepiej trzymać się dolnej granicy czasu pieczenia.
Nowe, młode ziemniaki pieką się trochę inaczej – mają cienką skórkę i więcej wody. W ich przypadku warto piekarnik rozgrzać nawet do 230–240°C i dodać odrobinę więcej oleju. Za to osuszanie jest jeszcze ważniejsze niż przy starszych ziemniakach.
Jeśli ziemniaki mają nierówny rozmiar, lepiej podzielić je na dwie grupy: mniejsze kawałki na jednej połowie blachy, większe na drugiej. Potem łatwiej kontrolować, które trzeba wyjąć wcześniej, żeby nie przesuszyć najmniejszych.
Temperatura i układanie ziemniaków na blasze
Zbyt niska temperatura pieczenia to najczęstszy powód bladych, miękkich ziemniaków. 220–230°C na start to bezpieczny zakres dla większości piekarników. Piekarniki, które zaniżają temperaturę, mogą wymagać nawet symbolicznego podkręcenia na 240°C na pierwsze 15 minut.
Układanie ziemniaków jest równie ważne: muszą leżeć jedną warstwą, bok przy boku, a nie jeden na drugim. Gdy jest ich za dużo na blasze, zaczynają się gotować, bo para wodna nie ma jak uciec. Warto wziąć największą blachę, jaką pomieści piekarnik, nawet jeśli oznacza to upieczenie mniejszej porcji, ale za to porządnie.
Jeśli pojawia się problem z równomiernym przypieczeniem, można w połowie pieczenia zamienić miejscami przód z tyłem blachy (obrócić ją o 180 stopni), bo większość piekarników grzeje nierównomiernie. Warto też pamiętać, że dolna półka często bardziej rumieni spód, więc jeśli góra za szybko się przypieka, blachę można obniżyć.
Mąka i przyprawy – prosta droga do lepszej skórki
Cienka warstwa mąki ziemniaczanej lub kukurydzianej na powierzchni to prosty sposób na poprawienie tekstury bez skomplikowanej „parzonej” metody. Wystarczy 1–2 łyżki na cały kilogram, w przeciwnym razie ziemniaki mogą wyjść zbyt „kredowe” w smaku. Mąka łączy się z olejem i skrobią z ziemniaka, tworząc delikatną, chrupiącą warstewkę.
Przyprawy warto dobierać tak, żeby nie paliły się zbyt szybko. Papryka słodka lub wędzona potrafi się przypalić w wysokiej temperaturze, szczególnie gdy jest jej dużo. Dlatego lepiej nie przesadzać z ilością na początku – intensywniejszy smak można zawsze dołożyć po wyjęciu z piekarnika, delikatnie posypując ziemniaki świeżo zmieloną papryką.
Świeży czosnek w wysokiej temperaturze piekarnika błyskawicznie brązowieje i gorzknieje. Dlatego bezpieczniej stosować go pod koniec: wymieszać przetarte ząbki z gorącymi, już upieczonymi ziemniakami. Delikatne ciepło sprawi, że smak się „otworzy”, ale czosnek nie zdąży się spalić.
Podawanie i przechowywanie ziemniaków pieczonych
Najlepiej smakują od razu po upieczeniu, kiedy skórka jest najbardziej chrupiąca. Jeśli mają być dodatkiem do mięsa, ryby czy warzyw pieczonych, warto zsynchronizować pieczenie tak, żeby ziemniaki wychodziły z piekarnika jako ostatnie. Już po 15–20 minutach leżenia pod przykryciem zaczynają mięknąć od pary.
Jeśli zostaną ziemniaki na później, można je przechowywać w lodówce do 2 dni w szczelnym pudełku. Przy odgrzewaniu w mikrofali tracą chrupkość, więc lepiej wykorzystać patelnię lub piekarnik. Na patelni wystarczy rozgrzać odrobinę oleju i podsmażyć ziemniaki kilka minut na średnim ogniu, aż znów się przyrumienią. W piekarniku: 200°C, 10–15 minut na suchej blasze.
Ciekawą opcją jest też „drugie życie” takich ziemniaków: można je pokroić na mniejsze kawałki i dodać do jajecznicy, frittaty, zapiekanki albo podsmażyć z cebulą i boczkiem jako szybkie danie z patelni. Dzięki wcześniejszemu pieczeniu mają już dużo smaku, więc wystarczy minimalne doprawienie.

