Sałatka z tortellini i suszonymi pomidorami to połączenie kremowego, treściwego makaronu z intensywnym, lekko słodkim smakiem suszonych pomidorów i wyrazistym sosem na bazie oliwy. Całość jest sycąca jak konkretne drugie danie, a jednocześnie lekka w odbiorze. Sprawdza się świetnie jako szybki obiad, szczególnie gdy nie ma ochoty na stanie przy garach ponad pół godziny. Wersja z tortellini z serem jest najbardziej uniwersalna, ale spokojnie znosi też inne nadzienia. Jedna miska, kilka dobrych produktów i powstaje danie, które spokojnie może zastąpić klasyczny talerz makaronu.
Składniki na sałatkę z tortellini i suszonymi pomidorami
Porcja na 3–4 osoby jako danie obiadowe lub na 4–6 osób jako dodatek/przystawka.
- 400 g świeżych tortellini (najlepiej z serem lub ricottą i szpinakiem)
- 8–10 suszonych pomidorów z oleju (ok. 80–100 g odsączonych)
- 1 mała czerwona cebula lub 2 szalotki
- 150 g pomidorków koktajlowych (żółte + czerwone ładnie wyglądają, ale nie jest to konieczne)
- 80–100 g rukoli lub mieszanki sałat (np. rukola + roszponka)
- 80 g sera feta lub dojrzewającego koziego (opcjonalnie można zamienić na mozzarellę w kulce)
- 2–3 łyżki pestek słonecznika lub orzeszków piniowych
- 2 łyżki startego parmezanu (lub grana padano, opcjonalnie)
Sos do sałatki:
- 4 łyżki oliwy (częściowo z zalewy od suszonych pomidorów)
- 1 łyżka soku z cytryny lub łagodnego octu (np. z białego wina)
- 1 łyżeczka musztardy dijon
- 1 mały ząbek czosnku, drobno starty lub przeciśnięty
- 1 łyżeczka miodu lub syropu klonowego (do zbalansowania kwasowości)
- 1/2 łyżeczki suszonego oregano lub bazylii
- sól i świeżo mielony pieprz do smaku
Przygotowanie sałatki z tortellini i suszonymi pomidorami
-
Ugotowanie tortellini
W dużym garnku zagotować sporą ilość wody, porządnie posolić (jak na klasyczny makaron – woda powinna być wyraźnie słona). Wrzucić tortellini do wrzątku i gotować zwykle o 1 minutę krócej, niż podaje producent na opakowaniu. Tortellini mają zostać sprężyste, nie rozgotowane. Po ugotowaniu odcedzić na sicie.Po odcedzeniu makaron rozłożyć na dużej blasze lub w misce i delikatnie skropić 1–2 łyżkami oliwy, przemieszać. Dzięki temu tortellini się nie posklejają i nie utworzą zbitej bryły.
-
Przygotowanie suszonych pomidorów i dodatków
Suszone pomidory wyjąć z zalewy, lekko odsączyć z nadmiaru oliwy i pokroić w paski lub drobniejsze kawałki – tak, żeby wygodnie się je jadło z makaronem.Czerwoną cebulę obrać i pokroić w cienkie piórka. Jeśli cebula jest bardzo ostra, zalać ją na 5 minut zimną wodą, a następnie odsączyć – złagodzi to smak. Pomidorki koktajlowe umyć i przekroić na połówki, bardzo duże sztuki można na ćwiartki.
-
Podsmażenie pestek
Na suchą, rozgrzaną patelnię wysypać pestki słonecznika (lub orzeszki piniowe). Prażyć na średnim ogniu przez 2–3 minuty, często potrząsając patelnią, aż pestki delikatnie zbrązowieją i zaczną intensywnie pachnieć. Przełożyć na talerzyk i ostudzić.Podprażone pestki dają sałatce zupełnie inny poziom smaku i chrupkości, nie warto z tego rezygnować.
-
Przygotowanie sosu
W małej misce wymieszać: oliwę (dobrze, żeby przynajmniej 1–2 łyżki pochodziły z zalewy od suszonych pomidorów), sok z cytryny lub ocet, musztardę, starty czosnek, miód, suszone zioła, szczyptę soli i porządną szczyptę pieprzu. Sos mocno wymieszać lub utrzepać (np. w małym słoiku) do lekkiego zgęstnienia i emulgowania.Sos powinien być wyrazisty – tortellini są neutralne w smaku, więc dressing musi je pociągnąć.
-
Łączenie składników
W dużej misce połączyć: przestudzone tortellini, suszone pomidory, cebulę i świeże pomidorki koktajlowe. Wlać około 2/3 przygotowanego sosu i delikatnie, ale dokładnie wymieszać, tak aby tortellini równomiernie pokryły się dressingiem.Na tym etapie warto spróbować i doprawić: jeśli brakuje kwasowości – dodać odrobinę soku z cytryny; jeśli sałatka wydaje się zbyt ciężka – szczypta pieprzu i więcej rukoli załatwią sprawę.
-
Sałata, ser i pestki na końcu
Do miski dorzucić rukolę (lub mieszankę sałat), pokruszoną fetę i przestudzone pestki. Wlać resztę sosu (niekoniecznie cały, lepiej dodawać stopniowo). Wszystko delikatnie wymieszać, najlepiej używając dwóch dużych łyżek, aby nie połamać tortellini.Na wierzch można posypać startym parmezanem. Sałatka jest od razu gotowa do podania, ale po 10–15 minutach “odpoczynku” smaki jeszcze lepiej się połączą.
Najlepiej, gdy tortellini są lekko ciepłe, a pozostałe składniki w temperaturze pokojowej – wtedy sos lepiej się wchłania, a smak suszonych pomidorów jest pełniejszy niż prosto z lodówki.
Wartości odżywcze sałatki z tortellini (orientacyjnie)
Dane szacunkowe dla porcji stanowiącej obiad dla 1 osoby (przy założeniu 4 porcji z całości):
Kaloryczność takiej sałatki to około 550–650 kcal, w zależności od użytego sera i ilości sosu. Zawiera ok. 20–25 g białka (tortellini + ser), 25–30 g tłuszczu (głównie z oliwy i sera) oraz 55–65 g węglowodanów.
Danie jest sycące jak normalny makaron, ale dzięki rukoli, pomidorom i pestkom dostarcza sporo błonnika oraz mikroelementów. Oliwa z zalewy suszonych pomidorów to źródło zdrowych tłuszczów – nie ma potrzeby z niej rezygnować, wystarczy pilnować ilości dodawanego sosu.
Podawanie sałatki z tortellini na obiad
Sałatka spokojnie może pełnić rolę pełnoprawnego dania obiadowego, szczególnie latem lub wtedy, gdy potrzebne jest coś szybkiego i konkretniejszego niż klasyczna “zielona” sałatka. Sprawdza się też jako danie na ciepło–letnio: tortellini można dodać lekko ciepłe, ale bez przesady – zbyt gorący makaron zwiędnie rukolę i zrobi z niej mało apetyczną masę.
Na talerzu dobrze wygląda podawanie sałatki w głębokich miskach, z dodatkową rukolą na wierzchu i cienko startym parmezanem. Jeśli na stole pojawia się pieczywo, najlepiej sprawdzi się dobrze wypieczona bagietka lub kromki chleba na zakwasie, podgrzane chwilę w piekarniku. Można wtedy wykorzystać nadmiar sosu z dna miski do maczania chleba.
Sałatka z tortellini jako danie do pracy
Sałatka świetnie znosi przechowywanie i podróż, więc nadaje się jako obiad do pudełka. W takim przypadku warto jednak delikatnie zmienić sposób przygotowania: rukolę i część sosu najlepiej trzymać osobno i dodać dopiero tuż przed jedzeniem. Dzięki temu liście nie zwiędną i nie staną się śliskie.
Przy pakowaniu do lunchboxa praktyczne jest ułożenie warstwowo: na dno tortellini z suszonymi pomidorami, cebulą i częścią sera, na wierzch rukola i pestki w oddzielnym małym pojemniczku lub w osobnej przegródce. Resztę sosu można wlać do małego, szczelnego słoiczka. Przed jedzeniem wszystko po prostu wymieszać.
Warianty i zamienniki składników
Sałatka z tortellini i suszonymi pomidorami jest wdzięczna do modyfikacji. Kilka zmian potrafi zrobić z tego dania lżejszą wersję lub bardziej “comfort foodowy” talerz.
Fit wersja sałatki z tortellini
Jeśli ma być trochę lżej, a nadal konkretnie, wystarczy drobna korekta proporcji. Zamiast 400 g tortellini można użyć 250–300 g makaronu i zwiększyć ilość rukoli do 120–150 g. Fetę można zastąpić lekką wersją sera (np. chudym twarogiem typu włoskiego lub serkiem sałatkowym light), a część oliwy w sosie zmienić na 1–2 łyżki jogurtu greckiego 2–5%.
Warto też uważać z ilością parmezanu – już jedna kopiata łyżka na całą miskę sałatki zrobi robotę, a nie podbije dramatycznie kaloryczności. Suszone pomidory lepiej odsączyć dokładniej, ale nie trzeba ich przepłukiwać – wraz z oliwą niosą mnóstwo smaku.
Sałatka z tortellini w wersji bardziej treściwej
Dla osób, które potrzebują naprawdę solidnej porcji energii, można dodać pieczone lub grillowane mięso: najlepiej sprawdzi się kurczak (pierś lub udko bez kości), przyprawiony ziołami i czosnkiem. Pokrojony w paski lub kostkę kurczak wrzucony do miski razem z tortellini robi z sałatki danie ściśle obiadowe.
Inna opcja to chrupiący boczek lub szynka parmeńska – wystarczy pokroić na paseczki i zrumienić na suchej patelni, a następnie odsączyć z nadmiaru tłuszczu na ręczniku papierowym. Taka wersja ma bardziej “włosko–bistro” charakter i jest świetna na wieczorne spotkania przy winie.
Najlepsze zamienniki składników
Nie zawsze wszystko jest pod ręką, a sałatka jest na tyle elastyczna, że spokojnie znosi zmiany:
- Tortellini – w razie potrzeby można zastąpić innym nadziewanym makaronem (np. ravioli), ale ważne, żeby nie był zbyt duży, bo trudno się go je. Zwykły krótki makaron (penne, fusilli) też da radę, choć to już trochę inne danie.
- Suszone pomidory – jeśli brak, sprawdzą się oliwki (czarne lub zielone) plus odrobina koncentratu pomidorowego dodana do sosu dla głębszego smaku.
- Feta – można wymienić na ser typu halloumi (podsmażony na złoto) lub mozzarellę w kulce, porwaną na kawałki. Z kozim serem dojrzewającym sałatka nabiera bardziej wytrawnego charakteru.
- Rukola – spokojnie zastąpi ją mieszanka sałat, szpinak baby lub nawet drobno posiekana kapusta pekińska dla bardziej chrupiącej wersji.
Przechowywanie sałatki z tortellini
Sałatka spokojnie wytrzymuje w lodówce do 2 dni, pod warunkiem zastosowania jednego prostego zabiegu: liście rukoli najlepiej dodać tuż przed podaniem. Gdy wszystko zostanie wymieszane od razu, po kilku godzinach rukola klapnie, a sałatka zrobi się optycznie mniej apetyczna, choć wciąż jadalna.
Do przechowywania w lodówce warto użyć pojemnika z dobrą pokrywką. Przed podaniem wystarczy wyjąć sałatkę na 15–20 minut z lodówki, dorzucić świeżą rukolę i – jeśli potrzeba – dodać odrobinę oliwy lub soku z cytryny, bo makaron wchłonie część sosu.
Sałatki z tortellini nie ma sensu mrozić – makaron po rozmrożeniu staje się mączny i traci przyjemną strukturę. Dużo lepiej ugotować świeżą porcję tortellini i dorzucić ją do przechowywanych w lodówce dodatków i sosu.

