Na warszawskim Targówku doszło do zdarzenia, które mogło zakończyć się tragedią. Drewniany domek letniskowy przy ulicy Janowieckiej stanął w płomieniach w wczesnych godzinach popołudniowych. Na szczęście właściciel zdołał opuścić budynek bez szwanku. Straż pożarna dotarła na miejsce w krótkim czasie, a dwa jej zastępy niezwłocznie przystąpiły do gaszenia ognia.
co doprowadziło do pożaru
Policja, po rozmowie z właścicielem, dowiedziała się, że źródłem płomieni był piecyk typu „koza”. Mężczyzna rozpalił go po powrocie do domku, a następnie zasnął. Kiedy się obudził, jedna ze ścian była już w ogniu. Właściciel zdołał ewakuować się, zabierając przy tym jedną z dwóch butli gazowych znajdujących się w budynku. Próbował samodzielnie ugasić ogień, używając śniegu, jednak płomienie zdążyły już pochłonąć dach, co spowodowało całkowite zniszczenie jednego pomieszczenia i poważne uszkodzenie drugiego.
alkohol i śledztwo
Podczas interwencji właściciel został poddany badaniu na obecność alkoholu, które wykazało ponad promil w wydychanym powietrzu. Na miejscu zdarzenia pracował technik kryminalistyki oraz biegły z dziedziny pożarnictwa, aby ustalić dokładne przyczyny wybuchu pożaru. Wyniki ekspertyzy będą kluczowe dla zrozumienia, co spowodowało tak niebezpieczną sytuację.
ważne zasady bezpieczeństwa zimą
Zimowe miesiące to czas, kiedy niskie temperatury zmuszają wiele osób do dogrzewania swoich domów. Niestety, niewłaściwe metody mogą prowadzić do pożarów lub zatrucia tlenkiem węgla. Spożycie alkoholu dodatkowo zwiększa ryzyko wypadków. Aby uniknąć niebezpieczeństw, należy przestrzegać kilku podstawowych zasad: korzystaj z atestowanych urządzeń grzewczych, zapewniaj właściwą wentylację pomieszczeń oraz regularnie kontroluj działanie czujników dymu i tlenku węgla.
To niebezpieczne zdarzenie przypomina o konieczności rozwagi i ostrożności podczas zimowych miesięcy. Świadome i bezpieczne dogrzewanie pomieszczeń może zapobiec wielu tragediom spowodowanym nieodpowiedzialnym postępowaniem.
Źródło: Komenda Stołeczna Policji

