W stolicy Polski, na jednej z głównych arterii komunikacyjnych, policjanci z sekcji drogowej dokonali zatrzymania kierowcy, który przekroczył dozwoloną prędkość o 27 km/h. Incydent miał miejsce na Alei Wieniawy-Długoszewskiego, a wykroczenie było tylko wierzchołkiem góry lodowej problemów, jakie ujawniono podczas tej kontroli.
Nieoczekiwane odkrycia podczas rutynowej kontroli
Podczas sprawdzania danych kierowcy w policyjnych bazach okazało się, że mężczyzna jest poszukiwany w celu ustalenia miejsca pobytu. Dodatkowo nie posiadał on ważnych uprawnień do prowadzenia pojazdów, które wcześniej zostały mu cofnięte. Jego prawo jazdy widniało w systemie jako zatrzymane, co oznaczało, że prowadzenie przez niego pojazdu stanowiło naruszenie art. 180a Kodeksu karnego.
Stan techniczny pojazdu i inne wykroczenia
Podczas kontroli odkryto także szereg innych nieprawidłowości. Samochód miał elektronicznie zatrzymany dowód rejestracyjny, a przegląd techniczny nie został przeprowadzony od prawie dwóch i pół roku. Dodatkowo kierowca nie korzystał z pasów bezpieczeństwa, a pojazd nie spełniał norm wyposażenia, co stanowiło kolejne naruszenia przepisów.
Konsekwencje wykroczeń i naruszeń prawa
W wyniku ujawnionych wykroczeń funkcjonariusze nałożyli na kierowcę mandaty karne o łącznej wartości 1400 zł oraz 15 punktów karnych. Jednak za popełnione przestępstwo mężczyzna będzie musiał odpowiedzieć przed sądem. Ta interwencja policji ujawnia, jak jedna kontrola może doprowadzić do wykrycia licznych naruszeń prawa, a tym samym przyczynić się do poprawy bezpieczeństwa na drogach.
Źródło: Komenda Stołeczna Policji

