Podczas patrolu nocnego na Olszynce Grochowskiej strażnicy miejscy z VII Oddziału Terenowego zauważyli niecodzienną sytuację. Samochód z włączonym silnikiem, stojący przez dłuższy czas, wydał się podejrzany, zwłaszcza że jego szyby były niemal całkowicie zaparowane. Funkcjonariusze postanowili zbadać sprawę bliżej.
Nietypowe odkrycie wewnątrz auta
Zaglądając przez delikatny prześwit w oknie pojazdu, strażnicy dostrzegli wnętrze wypełnione pustymi puszkami po piwie. Kierowca, który siedział za kierownicą, wydawał się być nieprzytomny. Strażnicy postanowili go obudzić, stukając w szybę. Mężczyzna, zaskoczony obecnością mundurowych, próbował uruchomić pojazd, jednak przeszkodził mu w tym stojący za nim radiowóz.
Zapach alkoholu i wezwanie policji
Po otwarciu drzwi auta, strażnicy wyczuli intensywną woń alkoholu. Mężczyzna, 28-letni kierowca, został natychmiast poproszony o okazanie dokumentów. Funkcjonariusze zdecydowali się wezwać na miejsce policję, by przeprowadzić dalsze czynności.
Kontrola alkomatem i dalsze postępowanie
Przybyli na miejsce policjanci przeprowadzili kontrolę alkomatem, która wykazała, że poziom alkoholu we krwi mężczyzny wynosił aż 3 promile. To wyraźnie wskazywało na jego niezdolność do prowadzenia pojazdu. Po interwencji strażników miejskich, mężczyzna został przekazany w ręce policjantów, którzy zajęli się dalszymi formalnościami.
Strażnicy miejscy, po skutecznym zakończeniu interwencji, kontynuowali swoją służbę, pozostawiając nietrzeźwego kierowcę pod opieką policji. Dzięki ich czujności udało się zapobiec potencjalnemu zagrożeniu na drodze.
Źródło: Straż Miejska m.st. Warszawy

