Co jedzą motyle – ciekawostki i przykłady

Co wspólnego mają motyle i… kolibry? Więcej, niż na pierwszy rzut oka się wydaje – oba te zwierzęta są uzależnione od słodkiego, płynnego pokarmu. Motyle kojarzą się z kwiatami, ale ich menu jest znacznie bardziej urozmaicone, a czasem wręcz zaskakujące. W ogrodzie można je przyciągnąć nie tylko ładnymi rabatami, lecz także odpowiednim “bufetem” przygotowanym świadomie. Warto wiedzieć, że dorosły motyl i jego gąsienica jedzą zupełnie co innego, a wybór roślin i warunków w ogrodzie decyduje, czy motyle zatrzymają się tylko na chwilę, czy zostaną na dłużej. Poniżej zebrano konkretne przykłady i praktyczne ciekawostki, które pomagają lepiej zrozumieć, co tak naprawdę ląduje w motylim “menu”.

Co jedzą dorosłe motyle – nie tylko nektar

Dorosłe motyle żywią się głównie płynami. Wbrew pozorom nie zawsze są to tylko słodkie soki z kwiatów. Podstawowym narzędziem do pobierania pokarmu jest ssawka (trąbka), którą motyl rozwija jak cienki wężyk i wsuwa głęboko w kwiat lub inną szczelinę.

U większości gatunków głównym składnikiem diety jest nektar kwiatowy. Zawiera przede wszystkim cukry, które dają energię do lotu i rozmnażania. Jednak część motyli ma dużo mniej “romantyczne” upodobania. Spotyka się je na:

  • nadgniłych owocach (śliwki, jabłka, gruszki leżące pod drzewami),
  • wyciekającym soku z drzew (np. po uszkodzeniu kory),
  • odchodach zwierząt i padlinie,
  • wilgotnej ziemi, błocie, kałużach po deszczu.

Takie miejsca dostarczają nie tylko cukru, lecz także minerałów i soli, których sam nektar ma niewiele. Stąd znany widok motyli siedzących grupą przy błotnistym brzegu kałuży – to tzw. “puddling”, czyli dosłownie wysysanie składników z mokrego podłoża.

Dorosłe motyle zjadają głównie płyny: nektar, soki z owoców i drzew, a nawet wilgotne błoto – wszystko po to, by uzupełnić energię i minerały potrzebne do lotu.

Co jedzą gąsienice – zupełnie inne menu

Gąsienica tego samego gatunku może mieć dietę całkowicie różną od dorosłego motyla. Larwa nie lata, nie pije nektaru, tylko po prostu zjada rośliny. Wiele motyli jest wyspecjalizowanych i ich gąsienice żerują na bardzo konkretnych gatunkach roślin.

Klasyczne przykłady z polskich ogrodów i łąk:

  • Rusałka pawik – gąsienice jedzą głównie pokrzywy.
  • Rusałka admirał – również preferuje pokrzywy.
  • Bielinek kapustnik – gąsienice zjadają rośliny kapustne (kapusta, jarmuż, rzepak, rzodkiew).
  • Latolistki (cytrynki) – larwy żerują na krzewach z rodzaju szakłak i kruszyna.

Z punktu widzenia ogrodu ważne jest, że rośliny żywicielskie gąsienic i rośliny nektarodajne dla dorosłych motyli rzadko są tym samym. Dlatego ogród “przyjazny motylom” to nie tylko ładne kwiaty, lecz także – czasem niepozorne – chwasty, wysokie trawy czy róg działki pozostawiony z pokrzywami.

Nektar – ulubiony “napój energetyczny” motyli

Nektar to dla większości motyli podstawowe źródło energii. W ogrodzie szczególnie chętnie odwiedzane są rośliny o licznych, drobnych kwiatach z łatwo dostępnym słodkim sokiem.

Rośliny ogrodowe, które motyle naprawdę lubią

Na rabatach można wyraźnie zobaczyć, że nie wszystkie kwiaty cieszą się takim samym powodzeniem. Do prawdziwych “hitów” dla motyli należą:

  • Budleja dawida – nie bez powodu nazywana “krzewem motyli”; latem bywa dosłownie oblepiona skrzydlatymi gośćmi.
  • Jeżówki (np. purpurowa) – dają stabilne lądowisko i sporo nektaru.
  • Kocimiętka i lawenda – pachną intensywnie, kwitną długo, przyciągają zarówno motyle, jak i pszczoły.
  • Ożanki, lebiodki (oregano), tymianek – zioła o drobnych kwiatach są wyjątkowo atrakcyjne dla mniejszych motyli.
  • Astry, marcinki, nawłoć – ważne późnym latem i jesienią, gdy inne rośliny już przekwitły.

Warto zwrócić uwagę nie tylko na gatunek, ale też na porę kwitnienia. Motyle potrzebują nektaru od wiosny do jesieni. Dlatego w ogrodzie najlepiej rozłożyć kwitnienie tak, by zawsze coś było “otwarte” do spijania.

Rośliny o bardzo pełnych kwiatach (np. część odmian róż czy piwonii) wyglądają efektownie, ale często są dla motyli praktycznie bezużyteczne – mają utrudniony dostęp do nektaru albo jest go po prostu mniej.

Owocowe i “brudne” przysmaki – te mniej romantyczne

Niektóre motyle można zwabić do ogrodu nie tylko roślinami, ale też… owocami. Dojrzałe, nadgnite śliwki, jabłka czy gruszki wydzielają intensywny zapach i są prawdziwym magnesem. Wystarczy zostawić część opadłych owoców pod drzewem lub położyć na talerzyku kawałki bardzo dojrzałych, lekko rozgniecionych owoców.

Część gatunków, szczególnie większe rusałki, chętnie korzysta z:

  • soku wyciekającego z pękniętej kory drzewa,
  • sfermentowanego soku z owoców,
  • wilgotnej ziemi bogatej w sole mineralne.

Dla ogrodnika może być zaskoczeniem, że piękny, barwny motyl przed chwilą siedział na odchodach kota lub na skrawku padliny. Te “mniej eleganckie” źródła dostarczają jednak cennych składników – głównie azotu i soli mineralnych, których brakuje w samym nektarze.

Im bardziej różnorodne źródła pokarmu – od kwiatów, przez owoce, po wilgotne błoto – tym większa szansa na obecność różnych gatunków motyli w ogrodzie.

Motyle a woda i minerały – po co im kałuże

Motyle nie piją z misek z wodą jak ptaki. Wodę pobierają głównie razem z pokarmem, ale chętnie korzystają też z wilgotnych miejsc. Grupy motyli siedzących na wilgotnym piasku lub błocie to częsty widok nad rzeką czy stawem.

Czym jest “puddling” i jak wygląda w praktyce

“Puddling” to zachowanie polegające na wysysaniu wilgoci z błotnistych lub piaszczystych miejsc. Dla motyli jest to sposób na uzupełnienie minerałów, głównie sodu. Co ciekawe, często uczestniczą w tym głównie samce – pobrane minerały mogą później częściowo trafić do samicy wraz z nasieniem, zwiększając szanse potomstwa.

W ogrodzie można to delikatnie wspierać, pozostawiając fragment ziemi:

  • bez ścisłego trawnika, lekko rozluźnionej,
  • regularnie, ale lekko zraszanej wodą,
  • ewentualnie z odrobiną piasku.

Wystarczy niewielkie, stale wilgotne miejsce, by motyle chętnie tam zaglądały. Nie chodzi o typowe oczko wodne, ale raczej o “mokry kącik” z nagą ziemią, gdzie może zatrzymać się woda po deszczu lub podlewaniu.

Czy wszystkie motyle jedzą? Zaskakujące wyjątki

W świecie motyli istnieją gatunki, których dorosłe osobniki prawie wcale nie jedzą. Zdarza się, że dorosły motyl żyje tylko kilka dni, korzystając z zapasów zgromadzonych w fazie gąsienicy.

Niektóre motyle dzienne i nocne (ćmy) mają bardzo zredukowaną ssawkę lub nie używają jej aktywnie. Ich głównym zadaniem w dorosłej postaci jest rozmnożenie się, a nie intensywne odżywianie. Takie gatunki są trudniejsze do “zwabienia” do ogrodu, bo nie reagują na typowe źródła pokarmu.

Nie wszystkie motyle korzystają z nektaru – część gatunków w dorosłej fazie prawie nie je, żyjąc z zapasów zgromadzonych jako gąsienica.

Co jedzą motyle nocne (ćmy) – podobnie, a jednak inaczej

Ćmy, czyli motyle nocne, często są postrzegane wyłącznie jako szkodniki. Tymczasem wiele z nich ma podobne potrzeby pokarmowe jak motyle dzienne. Również szukają nektaru, ale korzystają głównie z kwiatów, które:

  • otwierają się lub intensywnie pachną nocą,
  • mają jasne, najlepiej białe lub kremowe płatki,
  • wytwarzają więcej nektaru wieczorem i w nocy.

Do takich roślin należą m.in. nocne odmiany goździków, niektóre lilie, tytoń ozdobny czy maciejka. W wielu ogrodach kwitną niezauważone, a tymczasem po zmroku stają się restauracją czynną do późna, obsługiwaną właśnie przez ćmy.

Gąsienice części z nich faktycznie bywają uciążliwe (np. w sadach czy warzywnikach), ale już dorosłe osobniki pełnią ważną rolę w nocnym zapylaniu roślin, podobnie jak pszczoły i motyle dzienne za dnia.

Jak świadomie karmić motyle w ogrodzie

Z punktu widzenia domowego ogrodu różnorodne “menu” dla motyli nie wymaga skomplikowanych zabiegów. Wystarczy kilka prostych zasad.

Prosty przepis na ogród atrakcyjny dla motyli

Aby zapewnić motylom pokarm na różnych etapach życia i o różnych porach roku, warto zadbać o:

  • rośliny nektarodajne kwitnące od wiosny do jesieni (m.in. budleja, jeżówki, lawenda, zioła, astry),
  • obecność roślin żywicielskich dla gąsienic – np. kępę pokrzyw w mniej reprezentacyjnym miejscu, dzikie trawy, krzewy typu kruszyna czy szakłak,
  • fragment niezbyt uporządkowanej strefy – kawałek łąki, róg z wysoką trawą, niekoszony pas pod płotem,
  • odrobinę wilgotnej ziemi lub piasku dla motyli szukających minerałów,
  • minimalne użycie chemicznych środków ochrony roślin, szczególnie w okresie kwitnienia.

Można też okazjonalnie wystawić talerzyk z bardzo dojrzałymi, lekko rozgniecionymi owocami – śliwkami, jabłkami czy bananem. To prosty sposób, by przekonać się, że motyle interesują się nie tylko rabatami.

Świadome podejście do tego, co jedzą motyle, zmienia perspektywę patrzenia na ogród. Nagle chwast w rogu działki przestaje być wyłącznie problemem, a zaczyna być stołówką dla gąsienic. Nadgnity owoc pod drzewem nie jest już tylko bałaganem, ale bufetem dla rusałek. W efekcie ogród staje się nie tylko ładny, ale też żywy – dosłownie pełen skrzydeł.