Romuald Czystaw to postać, która na przełomie lat 70. i 80. XX wieku nadała Budce Suflera nowy kierunek muzyczny. Warszawski wokalista, znany fanom pod przydomkiem „Bąbel”, zastąpił za mikrofonem Krzysztofa Cugowskiego i stworzył jedne z najbardziej rozpoznawalnych przebojów polskiego rocka. Polski wokalista rockowy, frontman zespołów Dzikie Dziecko (w latach 1974–1976) i Budka Suflera (1978–1982), przez lata koncertował na Bliskim Wschodzie, by w ostatnich latach życia powrócić do Polski i ponownie zachwycać publiczność swoją charyzmatyczną sceniczną obecnością.
Warszawskie korzenie i pierwsze kroki w muzyce
15 marca 1950 w Warszawie przyszedł na świat Romuald Czystaw. Syn Tadeusza i Marii od młodych lat czuł pociąg do muzyki. Karierę muzyczną zaczynał w zespole „Sekrety” warszawskiego XXVII Liceum im. Tadeusza Czackiego, gdzie po raz pierwszy mógł sprawdzić się jako wokalista.
Lata 70. to okres intensywnego rozwoju artystycznego Czystawa. Występował razem ze Zbigniewem Hołdysem w warszawskich zespołach – Kwiaty Warszawy i Dzikie Dziecko, a także w Pięciu, System, Grupa Dominika i w innych grupach muzycznych. To właśnie w stołecznym undergroundzie kształtował swój charakterystyczny styl wokalny i sceniczną osobowość, która później przyniosła mu ogromną popularność.
Przełom – dołączenie do Budki Suflera
W 1978 został wokalistą Budki Suflera, do której dołączył po odejściu z niej Stanisława Wenglorza. Dla lubelskiego zespołu był to moment przełomowy – po rozstaniu z Krzysztofem Cugowskim formacja potrzebowała nowego głosu, który nadałby jej świeży kierunek.
Czystaw okazał się strzałem w dziesiątkę. Romuald Czystaw miał zdecydowanie słabszy głos niż Krzysztof Cugowski, ale braki nadrabiał niebywałą charyzmą i oryginalną barwą głosu. Miał dar nawiązywania kontaktu z publicznością. Po trzech pierwszych minutach, niezależnie czy było to kilkadziesiąt, czy kilkaset osób, stawał się ich przyjacielem – wspominał Tomasz Zeliszewski, perkusista i menadżer zespołu.
Brał udział w nagrywaniu trzech albumów studyjnych grupy: Na brzegu światła (1979), Ona przyszła prosto z chmur (1980) oraz Za ostatni grosz (1982)
Złota era przebojów
Lata 1978-1982 to najbardziej owocny okres w karierze Romualda Czystawa. To właśnie jego głos wybrzmiewa w utworach, które do dziś są nieodłącznym elementem polskiej kultury muzycznej. Ona przyszła prosto z chmur, Nie wierz nigdy kobiecie, Za ostatni grosz, Rock’n’roll na dobry początek, Nie taki znów wolny (do którego napisał muzykę) – te tytuły zna każdy fan polskiego rocka.
Kompozytorski debiut
Czystaw nie ograniczał się wyłącznie do śpiewania. Skomponował utwór „Nie taki znów wolny”, który umieszczono na albumie Za ostatni grosz. Ten utwór pokazał, że warszawski wokalista miał również talent kompozytorski i mógł wnieść do zespołu więcej niż tylko interpretację cudzych utworów.
Koniec ery i nowy początek
Czystaw odszedł z zespołu z powodu problemów z głosem. W 1982 odszedł z zespołu, zastąpił go Felicjan Andrzejczak. Dla wielu fanów był to koniec pewnej epoki – charyzmatyczny „Bąbel” żegnał się z Budką Suflera, a zespół musiał ponownie szukać nowego kierunku.
Po rozstaniu z lubelską formacją Czystaw nie zakończył kariery muzycznej. Po rozstaniu z „Budką” Czystaw wyjechał do Egiptu, gdzie rozpoczął nowy rozdział w swoim życiu artystycznym.
Lata na Bliskim Wschodzie
Czystaw wiele lat spędził w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, gdzie koncertował w luksusowych hotelach z zespołem Romek’s Band. To był zupełnie inny świat niż polskie sale koncertowe – ekskluzywne hotele, międzynarodowa publiczność, życie między dwoma kulturami.
Przez lata Czystaw budował sobie pozycję na scenie bliskowschodniej, występując dla gości luksusowych hoteli. Po rozstaniu z Budką śpiewał w krajach Bliskiego Wschodu. Choć był z dala od Polski, nigdy nie zapomniał o swoich korzeniach i muzyce, która przyniosła mu sławę.
Powrót do korzeni
Kilka lat temu wrócił do Polski. Jego powrót zbiegł się z ważnym momentem dla Budki Suflera – zespół obchodził jubileusz 25-lecia. Po wielu latach – w 1999 r. – wziął udział w trasie koncertowej z okazji 25-lecia „Budki Suflera”.
Magiczny moment w Carnegie Hall
Szczególnie pamiętnym wydarzeniem był występ w nowojorskiej sali Carnegie Hall. Romuald Czystaw wystąpił też z zespołem na koncercie w słynnej hali Carnegie Hall, gdzie zaśpiewał „Nie wierz nigdy kobiecie”, „Za ostatni grosz”, „Rock’n’roll na dobry początek” i „V bieg”. Dla artysty, który przez lata koncertował na Bliskim Wschodzie, występ w jednej z najbardziej prestiżowych sal świata był potwierdzeniem jego talentu.
W 1999 roku z Krzysztofem Cugowskim i Felicjanem Andrzejczakiem nagrał utwór „V bieg” oraz wziął udział w koncercie w prestiżowej sali Carnegie Hall w Nowym Jorku. To nagranie połączyło trzech wokalistów Budki Suflera z różnych okresów, tworząc muzyczny pomost między epokami zespołu.
Życie prywatne i pasje
Był żonaty z Joanną. O życiu prywatnym Czystawa wiadomo stosunkowo niewiele – artysta zawsze stawiał na pierwszym miejscu muzykę i kontakt z publicznością.
Poza sceną miał wyraźnie zarysowane zainteresowania. Fascynował się twórczością zespołu The Beatles. Był również pasjonatem UFO i twórczości Ericha von Dänikena. Te pozornie odległe od siebie fascynacje – od legendarnego zespołu z Liverpoolu po teorie o starożytnych astronautach – świadczyły o szerokich horyzontach intelektualnych wokalisty.
Kochał Beatlesów, Hendrixa, Gilberta Becaud, Danikena … dużo czytał
Ostatnie lata i pożegnanie
W kolejnych latach okazjonalnie występował z Budką Suflera jako gość specjalny. Fani mogli cieszyć się jego obecnością na scenie podczas jubileuszowych koncertów zespołu. 16 listopada 2007 wystąpił w programie TVP2 „Wideoteka dorosłego człowieka”, gdzie przypomniał swoją karierę i opowiedział o latach spędzonych z Budką Suflera.
Ostatnie koncerty z Budką Suflera zaśpiewał 12 września w Kutnie z okazji Święta Róży, 18 września w Pabianicach z okazji obchodów XXX Lecia NSZZ „Solidarność” oraz 19 września 2010 na Błoniach przed zamkiem w Lublinie. Nikt wtedy nie przypuszczał, że będzie to ostatnie pożegnanie z publicznością.
Zmarł w wyniku krwotoku wewnętrznego związanego z przepukliną. Wokalista zmarł 29 września 2010 roku, zaledwie dziesięć dni po ostatnim występie. Został pochowany w Warszawie na cmentarzu w Marysinie Wawerskim (kwatera 4D, rząd 5, nr 18).
Pamięć i dziedzictwo
Śmierć „Bąbla” przeszła bez większego echa, szczególnie w porównaniu z medialnym rozgłosem, jaki towarzyszył odejściu innych polskich artystów. Jednak dla fanów Budki Suflera i tych, którzy pamiętają złote lata zespołu, Romuald Czystaw pozostaje niezapomnianą postacią.
Zespół do dziś pamięta o swoim byłym wokaliście. Miłośnicy talentu Czystawa będą wniebowzięci, bo zespół 28 czerwca szykuje premierę „Nie taki znów wolny” w wersji stereo i technologii Dolby Atmos – to dowód na to, że muzyka Czystawa wciąż żyje i znajduje nowych słuchaczy.
Romuald Czystaw zapisał się w historii polskiego rocka jako artysta o unikalnej charyzmie, który potrafił nawiązać kontakt z każdą publicznością. Od warszawskiego undergroundu lat 70., przez triumfy z Budką Suflera, po lata koncertów w Zjednoczonych Emiratach Arabskich – jego droga artystyczna była pełna zwrotów i niespodzianek. Pozostawił po sobie przeboje, które do dziś brzmią w polskim radiu, i wspomnienie człowieka, który kochał muzykę ponad wszystko.

